JAK WYGLĄDAJĄ DOMY W ANGLII? W JAKIM STYLU SĄ BUDOWANE?

Od początku swojego pobytu w Wielkiej Brytanii, sposób w jakim budowane są tu domy,  budził we mnie duże zdziwienie. Mimo, że na budynkach przeważa kolor czerowny, domy zawsze wydawaly mi się „szarawe” i wszystkie praktycznie takie same. Taki pogląd był zapewne spowodowany pochmurną pogodą jaka tu panuje oraz steorotypem o przeważających opadach deszczu. Z biegiem czasu zaczęłam bardziej się przyglądać budynkom i zwracać uwagę na wiele detali, które znacznie odbiegają od polskiego budownictwa. Dziś pokażę Wam, jak wyglądają domy w Anglii.

CZERWONE CEGŁY I DACHÓWKA NA BUDYNKACH W ANGLII TO PRIORYTET!

Wielu osobom Anglia kojarzy się głównie ze słynnymi czerwonymi budkami telefonicznymi czy piętrowymi autobusami. Jednak ważnym elementem jest też styl, w jakim budowane są tutejsze domy. Wszelkie budownictwo jakie tu spotkamy, opiera się głównie ze ścian tworzonych za pomocą czerwonych cegieł, a dachów pokrytych dachówką. Czy to mieszkania, domy jednorodzinne, a nawet kościoły, większość z nich zawiera właśnie czerwoną cegłę i dachówkę. Spacerując po ulicy, wszystko wydaje się być takie jednolite, podobne do siebie. Domy sprawiają wrażenie, że różnią się tylko numerem… No może jeszcze tym, że w jedenym domu zaobserujemy balkon, a w drugim ogródek z posadzonymi kwiatami 🙂 Takie czerwone budynki mają swój urok i przykuwają uwagę. W końcu to charakterystyczny styl angielskiego budownictwa.

DOMY BUDOWANE SZEREGOWO

Przeważająca ilość domów w Anglii, jest budowana szeregowo. Mało kto buduje dom samodzielnie. Zdarzają się też przypadki, w którch domy, może i nie są połączone szeregowo, natomiast odległość pomiędzy jednym, a drugim, to zaledwie kilka metrów. Dlatego też, jeśli w takim domu, posiadamy własny ogród i mamy ochotę sobie pogrilować, musimy liczyć się z tym, że sąsiad rownież może zechce sobie posiedzieć na świeżym powietrzu i posłuchać muzyki… Ogrody znajdują się praktycznie kolo siebie i nie zawsze zawierają mury czy płoty oddzielające… Może takie grilowanie daje mniej prywatnośći, ale jak widać, ludzie chyba do tego przywykli i im to tak nie przeszkadza… Gunt to mieć spokojnych sąsiadów 🙂



OKNA I DRZWI

Jeśli chodzi o okna, to wykonane są z plastiku. Ciekawostką jest sposób ich otwierania, całkowicie odbiegający od polskiej techniki. W naszym kraju, jesteśmy przyzwyczajeni do otwierania okien wewnątrz. W Anglii jest odwrotnie, gdyż otwieramy je na zewnątrz. Taka różnica jest spowodowana warunkami atmosferycznymi panującymi na wyspach, a mianowicie wilgotnym powietrzem oraz często padającym deszczem. Wszystko po to, by zapobiegać dostaniu się wody do środka domu.

 

Na niektórych oknach, wbudowane są szczeblinytzw. szprosy, czyli listwy dzielące skrzydło okienne na mniejsze pola (kwatery) lub tworząc po prostu efekt wizualny. Muszę przyznać, że akurat takie okna nawet mi się podobają:)

Drzwi otwierają się w inny sposób niż okna. Wszystko wedle inspiracji danego budowlańca, montującego futrynę. Praktycznie we wszystkich drzwiach, znajdują się otwory na listy. Jeśli nie ma nas w domu, listonosz może po prostu wrzucić list do środka. W kwestii drzwi wejściowych, zaskoczył mnie fakt, że są one w wielu przypadkach małe i ciasne. Futryny do drzwi, mogłyby być zdecydowanie szersze i wyższe. Czasem może się zdarzyć, że ktoś mając 180 cm wysokości, będzie musiał się schylać, by móc wejść do domu…

Po wejściu do angielskiego domu, możemy się spodziewać korytarza, wraz ze schodami skierowanymi ku górze. Na parterze, znajduje się salon tzw. living room, kuchnia, łazienka i pokój. Na górze przeważnie się znajduje kilka sypialni i łazienka. Oczywiście domy mogą różnić się między sobą, ale najczęściej wnętrze właśnie tak wygląda.

Niestety budownictwo w Anglii daje wiele do życzenia. Domy budowane są dość nieprofesjonalnie, co widać już na pierwszy rzut oka. Rzadko kiedy domy są ocieplane. Ogrzewanie zazwyczaj jest gazowe. Raczej nie spotkamy tu Anglika, który ogrzewa dom drewnem, chyba że pali sobie w komineku w salonie, a to zupełnie co innego. Bywają też przypadki, w których nie zostaną w ogóle zamontowane w mieszkaniach grzejniki! W takim przypadku, pozostaje tylko ocieplanie domu grzejnikiem elektrycznym… Ściany i podłogi są zdecydowanie za cienkie i krzywe oraz nieodpowiednio wypoziomowane. Znacznie obniża to wizualnie wygląd mieszkań, jak i przekłada się na komfort pobytu. Z tego powodu, łatwo można słyszeć za ścianą, rozmowy swoich sąsiadów, uruchomioną pralkę, czy nawet jak ktoś zamyka główne drzwi wejściowe. Inną kwestią, która ze względu na krzywe podłogi, mocno mnie irytuje, jest gotowanie! Pomyślcie sobie, chcecie usmażyć sobie pierogi, a cały ten stopiony tłuszcz, spływa na jedną stronę patelni…nooo, w takiej sytuacji, aż się we mnie coś gotuje! Początkowo myślałam, że dzieje się tak przez krzywą kuchenkę. Tak sobie przynajmniej to tłumaczyłam… Niestety z biegiem czasu, jak zmieniałam mieszkania, sytuacja się powtarzała. Wtedy dostrzegłam, że wina nie stoi po stronie kuchenki, tylko krzywej podłogi… Brawo dla specjalisów, którzy odwalają taką fuszerkę… Czasem sobię myślę, że takie domy powinien budować, dobry budowlaniec ze wschodu, który potrafi używać poziomicy…

IMG_20190911_154537

IMG_20190911_155425

Będąc przy temacie kuchni wspomnę, że w Anglii oprócz tradycyjnych mebli, znajdziemy też w niej też pralkę oraz suszarkę. Brytyjczycy są wygodni i lubią wyprane ubrania, wkładać prosto do suszarki.
W pokojach lub na korytarzu, możemy zaobserwować, że wbudowane są w ścianę szafki i wieszaki.

hdrpl

IMG_20190912_120531

DWA KRANY PRZY UMYWALCE

Tutaj muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem fantazji, jaka została przełożona na styl umywalek. Zazwyczaj w łazience spodziewamy się, że umywalka będzie miała jeden kran, który umożliwi dostosowanie odpowiednej temperatury wody. Niestety w Anglii możemy o tym zapomnieć. Tutaj w jednym kranie jest zimna, a w drugim ciepła woda, która w szybkim czasie zmienia się we wrzątek! Mamy więc do wyboru, albo umyć błyskawicznie ręce zanim zdążymy się popatrzyć, albo myć je w lodowatej wodzie! No niestety, jest to zdecydowanie na duży minus. W takim przypadku, chyba lepiej jest korzystać z prysznica, by móc odpowiednio dostosować temperaturę wody do naszych potrzeb.

bathroom-2367274_1920

WSZĘDZIE DYWANY!

Praktycznie w każym angielskim mieszkaniu, w którym byłam, znajdowały się słynne dywany! Pomijając przy tym kuchnię i łazienkę, choć znam przypadki, w których i tam się znajdowały… Na szczęście, mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Nie wyobrażam sobie zbierać resztek jedzenia w kuchni odkurzaczem. Jest to zdecydowanie mało higieniczne i przyczynia się do siedliska bakteri. W dodatku takie plamy po jedzeniu, zostaną zwyczajnie wtarte w dywan. Zdecydowanie wolę mieć panele lub płytki. Wizualnie lepiej się prezentują i są dużo łatwiejsze do utrzymania w czystości.

hdrpl

hdrpl

BRAK GNIAZDEK ELEKTRYCZNYCH W ŁAZIENCE

Jeśli chodzi o elektryczność, to Brytyjczycy są bardzo ostrożni. Dlatego w łazienkach, w ogóle nie znajdziemy gniazdek elektrycznych. Gdy chcemy użyć suszarki do włosów lub prostownicy w łazience, to zwyczajnie możemy o tym zapomnieć. Brytyjczycy wyznają zasadę: ” woda plus elektryka, równa się niebezpieczeństwo!”

WŁĄCZNIK ŚWIATŁA ZA POMOCĄ SZNURKA

Idąc do łazienki, zwykle szukamy na ścianie włącznika światła. W tym przypadku, zamiast jego, zauważymy wiszący biały sznurek, który należy pociągnąć, aby zapaliło się światło.

WYŁĄCZNIKI I GNIAZDKA ELEKTRYCZNE

Wcześniej wspomniałam, że Anglicy dbają o bezpieczeństwo związane z elektryką. Z tego powodu, każde gniazdko elektryczne ma również wyłącznik. To akurat uważam za fajny pomysł. Dzięki temu, mogę spokojnie podpiąć telefon do ładowania, a gdy bateria jest już naładowana, to po prostu wcisnąć wyłącznik. Dodatkowo nie ma przy tym obaw, że ładowarka się zgubi, bo jest stale podpięta do gniazdka. Wizualnie gniazdka elektryczne, również się różnią. Mają odmienny kształt oraz trzy otwory. Jeśli więc mamy suszarkę, żelazko czy blender, który jest dostosowany do polskich gniazdek, to potrzebna będzie nam przejściówka.

Anglia

ALARMY PRZECIWPOŻAROWE

W kuchni, na korytarzu oraz w pokojach, znajdują się alarmy przeciwpożarowe. Wszystko oczywiście w celu bezpieczeństwa. Zdarza się też, że podczas gotowania, przy zamkniętym oknie, zacznie tworzyć się para. To z kolei, przyczyni się do włączenia alarmu przeciwpożarowego.

Będąc w temacie bezpieczeństwa zaznaczę, że w niektórych przedpokojach lub na drzwiach przy wyjściu z mieszkań, znajdują się znaki informujące o wyjściu ewakuacyjnym oraz gaśnica ze wskazówką, jak ją użyć,

CHARAKTERYSTYCZNY ANGIELSKI STYL

Angielskie domy mają swój charakterystyczny styl i są budowane, według panującej tu tradycji, która trwa od wielu pokoleń. Czy domy angielskie mi się podobają? Z pewnością jest kilka, które uznaje, że są całkiem ładne. Jednak biorąc pod uwagę ich wnętrza i choćby niedopracowane ściany, podłogi czy występujące dywany, zdecydowane wolę polskie budownictwo.

Anglia

POLECAM RÓWNIEŻ WPISY:

Panika wśrod Brytyjczyków | Fałszywa czarna wdowa atakuje Wielką Brytanię!
Jakie ceny przeważają w Anglii? Co jest najdroższe na Wyspach Brytyjskich?

34 myśli na temat “JAK WYGLĄDAJĄ DOMY W ANGLII? W JAKIM STYLU SĄ BUDOWANE?

  1. Powiem szczerze, że nawet mi się podoba ten angielski styl domów, ta czerwona cegła i ich kształty, takie jak np. na 4. zdjęciu. Ale w takim szeregu domów nie chciałabym mieszkać – tak blisko sąsiadów, zero prywatności. I ogródka tez nie chciałabym mieć tuż przy sąsiadach. Zaskakuje mnie też to niedbałe budownictwo. Ciekawe, czy oni zawsze tak mieli?
    Jak zwykle ciekawy wpis, wiele można było się dowiedzieć. Dzięki za zdjęcia, można było zobaczyć na własne oczy 🙂

    Polubienie

    1. Niektóre domy wyglądają nawet fajnie. Natomiast te zbudowane szeregowo jeden obok drugiego, to już znacznie obniża prywatność. Ta ich niedbałość była już od dawna. W sumie większość budynków jest bardzo stara, a wnętrza też są równie ważne, więc mogliby nad tym bardziej popracować.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

  2. Bardzo ciekawy wpis i ładne zdjęcia 🙂 Wprawdzie w Anglii nie byłam ale zetknęłam się z tym wszystkim, o czym piszesz, w Irlandii. I byłam szczęśliwa że nie muszę tam mieszkać. Dwa krany, brak gniazdka w łazience i ogromna wilgoć w mieszkaniu (ściekająca zimą po oknach). Wizualnie ta czerwona cegła ma swój urok, gorzej z funkcjonalnością, więc nie ma co narzekać na polskie budownictwo 😉 Natomiast dobry (i cichy) sąsiad wszędzie będzie na wagę złota..

    Polubienie

  3. Mojej Mamie nie podobają się z jednego głównego względu – wszystkie wyglądają tak samo (można by pomylić mieszkanie) a ponadto słyszała, że są ciasne i zazwyczaj ganiają po nich myszy 😉 Ale chyba najgorsze to że Mama nie miałaby dużego ogrodu 🙂

    Polubienie

    1. Mieszkania są bardzo podobne do siebie. Wszędzie te czerwone cegły. Wilgoć w mieszkaniach też jest problemem. Domy zazwyczaj nie mają ocieplenia. Myszy też słyszałam, że bywają, dziury w ścianach i stare domy są tego przyczyną. Duży ogródek to fajna sprawa 🙂

      Polubienie

  4. Angielski styl budownictwa fascynuje mnie od dawien dawna! 🙂 Te domki wyglądają niezwykle inspirująco.
    Na niektóre wspomniane minusy byłabym w stanie przymknąć oko, choć krzywe podłogi i jakość wykonania jest nie do akceptacji.
    Pozdrawiam serdecznie!

    Polubienie

  5. Mnie zawsze ciekawiło jedno – na wielu angielskich filmach zazwyczaj można zobaczyć, że po otwarciu drzwi wejściowych trafia się na schody biegnące w górę. Dół mieszkania jakby wcale nie był wykorzystywany. To częste? Czy góra jest jakąś bardziej osobistą strefą?

    Polubienie

  6. Anglia jak każdy kraj ma swój styl w budownictwie, zaskoczyło mnie jedno – brak gniazdek elektrycznych w łazienkach, no ale w sumie coś w tym jest, że woda i prąd może stworzyć niebezpieczeństwo.

    Polubienie

  7. Bardzo mi się podoba ten angielski styl. I jest w miarę jednolicie, a nie jak u nas, każdy sobie, kompletny misz masz. Te ich drzwi! Uwielbiam drzwi i bramy.

    Polubienie

  8. Ja jestem zauroczona angielskim budownictwem – szczególnie w tym mniejszych miastach 🙂 Ze względu na architekturę mogłabym się tam przeprowadzić na stałe 😉

    Polubienie

  9. Angielskie budownctwo podaba mi się na zewnątrz jako budynki w środku, to jest bardzo różnie.
    W nowym budownictwie jest fajnie, w starym bardzo różnie , a najgorsza jest tam wsechobecna pleśń niestety. Słabe ogrzewanie i wilgotny klimat powodują, że jest z tym problem.

    Polubienie

  10. Domy w UK i w Irlandii są chyba dość podobne. Takie same niedoróbki i podwójne krany. Ale jakoś to się tutaj sprawdza i nawet cenię taką architekturę w małych miasteczkach. Nadal ma to dla mnie pewien koloryt. Pozdrawiam ze wschodniego wybrzeża Szmaragdowej Wyspy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s