PROS OF LIFE IN ENGLAND | JAKIE SĄ PLUSY ŻYCIA W ANGLII?

london-2084587_1920

Mój ostatni post dotyczący minusów życia w Anglii wzbudził w Was duże zainteresowanie, co bardzo mnie cieszy. Wówczas pisałam o tym, co może nam przeszkadzać przebywając na Wyspach Brytyjskich (zobacz tutaj). Ten kraj nie jest napewno krainą marzeń, ale ma też swoje pozytywne strony. Zatem, co lubię po kilku latach spędzonych w Anglii? Jakie są plusy życia w tym kraju?

ZAROBKI

background-20050_1920 (1)

Nie da się ukryć, że w Anglii da się dobrze zarobić. Minimalne wynagrodzenie jest o wiele wyższe niż w Polsce. Większość osób wyjeżdża tutaj właśnie w celu zarobkowym. Są tu osoby, które mieszkają tu nawet kilka lat (w tym gronie jestem również ja). Nie będę podawać konkretnej sumy ile można zarobić w ciągu roku, gdyż jest to kwestia indywidualna. Wszystko zależy od danej pracy i innych czynników. Mimo wszystko, zarabiając w Anglii nie muszę sobie odmawiać kupna nowych ubrań, kosmetyków czy czegokolwiek, gdyż przy normalnym wynagrodzeniu poprostu mnie na to stać. Dlatego też uważam, że zarobki w tym kraju to priorytet.

SWOBODA WYGLĄDU

london-2928889_1920

Pierwszy raz jak wyjeżdżałam do Anglii, zastanawiałm się jak Brytyjczycy postrzegają wygląd u innych osób. Zróżnicowanie narodowościowe jest tu ogrome i każdy z obcokrajowców wygląda inaczej. Spacerując po ulicach można spotkać ludzi, którzy mają np. całe ciało wytatułowane lub nawet twarz. Mających masę kolczyków gdzie tylko popadnie bądź w ubraniach, których pewnie nigdy nie założylibyście na siebie. I wiecie co? I nic! Możecie iść śmiało do supermarketu w zabłoconych ciuchach i nie zrobi to nikim żadnego wrażenia. Nikt nawet nie zwróci na to uwagi. Tutaj możesz być sobą. Nie musisz się martwić, że jak pofarbujesz włosy na niebiesko, to ktoś Ciebie wyśmieje lub będzie się dziwnie patrzeć. Jeśli chodzi o wygląd, to bardzo mi się to podoba, że nie muszę się nim praktycznie przejmować, Tutaj wygląd nie odgrywa tak istotnej roli.

BRAK ZWROTÓW GRZECZNOŚCIOWYCH

port-2723727_1920

Wyobrażacie sobie będąc pracy iść do swojego szefa i powiedzieć mu: „Krzysiek dzisiaj nie idę do pracy, bo potrzebuję dzień wolnego„? Pewnie w większości przypadków, nie ma nawet takiej opcji, aby mówić do szefa po imieniu. Mało jest takich miejsc w Polsce, gdzie komuś nie przeszkadza, jak będziemy mówić, bez zbędnego słowa, per pan/pani. Na szczęście w Anglii jest zupełnie inaczej. Tutaj mogę spokojnie iść do pracy, urzędu, banku czy sklepu i mówić swobodnie do kogokolwiek, bez używania zwrotów grzecznościowych. Nieważne czy spotykamy kogoś pierwszy raz i niezależnie od wieku. Tutaj nikt się za to nie obrazi, nie popatrzy się na nas groźnym wzrokiem. Oczywiście nie oznacza to, że ludzie nie mają szacunku do siebie. Poprostu Anglicy tego nie wymagają, a cenią sobie swobodę słowa. Tutaj każdy mówi do siebie po imieniu niezależnie od narodowości czy koloru skóry. Uważam, że to zdecydowanie ułatwia kontakt i sprawia, że sam sposób rozmowy jest wygodniejszy.

TROSKA O ZWIERZĘTA

cat-3431537_1920

Ja osobiście bardzo szanuję zwierzęta i dlatego zwracam szczególną uwagę jak są tratowane. Muszę przyznać, że podoba mi się to, że w Anglii zwierzęta są bardzo zadbane. W Polsce można zobaczyć mnóstwo bezpańskich kotów bądź psów, które szubrują po ulicach w poszukiwaniu pożywienia. Dzieje się tak za sprawą różnych czynników. Między innymi dlatego, że właściciel znudził się już swoim pupilem…Tyle czasu co tu jestem, nie zauważyłam, aby koty bądź psy wyglądały na niedożywione. Nie spotkałam tu nawet psa przywiązanego na łańcuchu! Niemożliwe? A jednak to jest fakt. Tutaj praktycznie każdy właściciel swojego pupila trzyma w domu i bardzo o niego dba! Niektórzy traktuję je jak swoje dzieci. Zwierzęta, które wielokrotnie mijam, naprawdę bardzo dobrze wyglądają. Nie są obdrapane czy wychudzone. Bardzo mi się to podoba. Widać, że ludzie tu przebywający przywiązują się do swoich czworonogów i bardzo dobrze je traktują.

KULTURA JAZDY

london-3695389_1920

Poruszając się tu po drogach, najbardziej przeszkadza mi lewostronny ruch. No ale cóż, do tego trzeba było się przyzwyczaić. Jednak patrząc z innej perspektywy mogę stwierdzić, że na brytyjskich drogach, kierowcy mają bardzo dobrą kulturę jazdy. Rzadko kiedy się spotyka, jak ktoś trąbi przez długi czas, wymusza pierwszeństwo lub używa wulgarnych słów. Tutaj kierwocy są bardziej życzliwi, chętnie przepuszczają inne auta przed siebie lub dziękują jak się ich przepuści. Nie jest tajemnicą, że w Polsce raczej większość osób prowadzących dosłownie wpycha się przed inne auta, a o uprzejmym wpuszczeńiu pojazdu przed siebie raczej można zapomnieć. Używanie klaksona również jest na porządku dziennym. Na szczęście w Anglii jest z tym mniejszy problem, dzięki temu poruszanie się po jezdni jest bardziej komfortowe.

PCHLIE TARGI

houses-of-parliament-544758_1280

Wraz z nadejśiem wiosny w Wielkiej Brytanii rozpoczyna się sezon na tzw. car bot sale (Pchlie targi). Na Wyspach Brytyjskich są one bardzo popularne i wiele osób, nie wyobraża sobie weekendu bez pobytu na car boot sale. Przeważająca część rzeczy jest używana, ale jest naprawdę w bardzo atrakcyjnych cenach. Znajdziemy tam praktycznie wszystko: zabawki, ubrania, książki, gry itp. Jest to raj dla osób, które uwielbiają kupować rzeczy z drugiej ręki. Pchlie targi są organizowane praktycznie w całej Anglii, w każdą sobotę bądź niedzielę (w zależności od miejsca). Sezon na targi rozpoczyna się przeważnie między kwietniem, a kończy około listopada. Ja sama często jak mam tylko wolny weekend, chętnie spaceruję po tych targowiskach. Faktycznie można tam dorwać całkiem fajne rzeczy i to w bardzo dobrym stanie. Ponadto jest to sposób na ciekawie spędzony czas. Czasem nawet lepiej jest pochodzić w takim miejscu, niż w typowych drogeriach handlowych, gdzie jest cała masa ludzi.

Podsumowując

Jak można samemu zauważyć, Anglia jest krajem, w którym można znaleźć pozytywne strony. Myślę, że warto tu przyjechać choćby na kilka tygodni. Jeśli tylko odpowiada nam klimat brytyjski i znaleźliśmy w nim zalety, to można tu mieszkać i spędzić miło czas.

WP_20181027_16_14_22_Pro

WP_20181027_17_36_29_Pro

Reklamy

41 myśli na temat “PROS OF LIFE IN ENGLAND | JAKIE SĄ PLUSY ŻYCIA W ANGLII?

      1. W Londynie warto zobaczyć: Big Ben – słynny londyński zegar, Muzeum Madame Tussaud – Muzeum Figur Woskowych, London Eye – oko Londynu, Tower Bridge nad rzeką Tamizą.
        Zjeść warto na targu spożywczyn w Borough Market- jest tam żywność z całego świata oraz świeże dania, Vesuvio Cafe – dobre dania w przystępnej cenie oraz słynne English brekfast – bardzo pożywne śniadanie, jest w wielu miejscach np. galeriach handlowych.

        Polubienie

  1. Kocham Anglię miłością wielką 🙂 Byłam tylko raz, ale przez lata wyobrażałam sobie jak tam jest i nie zawiodłam się na swoich wyobrażeniach- było dokładnie tak , a nawet lepiej 😀
    Fakt, takiej „wolności” na ulicy, w obyciu z ludźmi zaznałam tylko w RPA; możesz ubrać się w strój pingwina i nikt nie wytknie cię palcem. Ten luz, brak powierzchownego oceniania przeniosłabym na polski grunt – ja mam wrażenie, że tam można oddychac pełną piersią, trudno to opisać 🙂

    Kocham zwierzęta i również podoba mi się dbałość o nie

    Kocham w Anglii liczne sklepy tzw. „charity”; gdzie można kupić coś odjazdowego za grosze i przy okazji wspomóc jakąś organizację dobroczynną. Pchle targi też są super – ja nie wiem jak by to u nas wyglądało jeśli chodzi o opłacanie podatku…. ech…to kolejna rzecz dobra w UK: prowadzenie własnej działalności…

    Polubienie

  2. Takie dwa dopytania. Ja mieszkam akurat w Niemczech, przy granicy z Holandią i także mam swoje jakże podobne spostrzeżenia.
    1. Czy idąc z psem na zakupy spokojnie możesz z nim wejść do sklepu?
    2. Czy stojąc na pasach bez obaw możesz na nie wchodzić? Czy tak jak w Polsce, musisz czekać na swoją kolej, chociaż teoretycznie to pieszy ma pierwszeństwo.

    Polubienie

    1. W Niemczech byłam kilka razy i bardzo mi się podoba ten kraj.
      Jeśli chodzi o Twoje pytania to: na zakupy do sklepu można wejść jedynie z psem przewodnikiem.
      Puszczanie pieszych głównie zależy od kierowcy, jednak w wielu przypadkach najczęściej piesi zostają przepuszczani przez kierowców.

      Polubienie

  3. Twierdzę, że Polska jest strasznie zacofana w porównaniu do innych krajów. Jak czytałam post to aż zachciało mi się wyjechać do Anglii chociażby na moment. Ja osobiście nie mam problemu kto jak się ubiera i jestem bardzo tolerancyjna i mam nadzieję, że nasz kraj z czasem też będzie inaczej do tego podchodził.
    Bardzo fajny wpis!

    Polubienie

  4. Dobrze wiedzieć coś więcej. Mój narzeczony wyjechał. Miesiąc temu do Angli, a ja wybieram się niedługo w listopadzie. My właśnie też w celu zarobkowym, bo w Polsce niestety nie stać nas było na wynajęcie czegoś, a już nie mówiąc o założeniu rodziny. Jestem dobrej myśli, że tam to się zmieni. 🙂

    Polubienie

  5. Artykuł bardzo dobrze się czyta. Jeśli chodzi o kulturę jazdy to powiem o swoich doświadczeniach w Polsce: nie spotkałam się bezpośrednio z chamskim zachowaniem, na ogół wszyscy są wokół mnie życzliwi i pomocni ja tez się staram ale wiadomo, że lepiej to by ocenił ktoś z zewnątrz.
    Przeczytałam z ciekawością Twój wpis pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  6. Bardzo ciekawe zestawienie plusów (notki z serii) i minusów! 🙂
    Anglia to na pewno bardzo inspirujący kraj, chciałabym poznać ich kulturę i sposób życia.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s