CO MOŻE NAM PRZESZKADZAĆ PRZEBYWAJĄC W ANGLII?

parliament-544751_1920

Anglia to kraj, który jak każdy inny ma swoje plusy i minusy. Przebywając dłuższy czas w danym kraju, można dostrzec co nam w nim przeszkadza i co byśmy najchętniej zmienili. W dzisiejszym poście zajmę się tą drugą stroną medalu – czyli bardziej negatywną. Co może nas denerwować w Anglii? Jakie są minusy przebywania w tym kraju?

WYSOKIE CENY

lovat-lane-1903023_1920

Jak pierwszy raz przyjechałam do Anglii, robiąc zakupy w supermarketach, zastanawiałam się, dlaczego ceny różnych artykułów spożywczych, są droższe niż w Polsce. Można to szczególnie dostrzec na produktach mlecznych, warzywach, owocach czy choćby pieczywie. Ja akurat swoje śniadanie zaczynam od nabiału, więc trochę nad tym ubolewam. Ostatnio w jednym z supermarketów przeglądałam ceny truskawek i tam zauważyłam, że ceny tych owoców, ale sprowadzanych z Hoandii, były tańsze od tych angielskich. Szczerze powiem, że dla mnie to jest absurdalne, że produkty sprowadzane z innych krajów, są tańsze.

Najbardziej irytujące dla mnie, są ceny mieszkań, które w dalszym ciągu idą w górę. Za przeciętne mieszkanie wynajmowane, musimy się liczyć z kosztami od 450 £ do 900 £ funtów miesięcznie! Wszystko w zależności od ilości pokoi, liczby osób wynajmujących oraz miejsca, w którym znajduje się mieszkanie. Jednak fakt jest taki, że jeśli chcemy mieć ładne, samodziele mieszkanie, w normalnych warunkach, musimy się liczyć z kosztami około 4500 zł miesięcznie! Przy czym w Polsce, za taką cenę można znaleźć mieszkanie, na bardzo wysokim standardzie. Oczywiście zarobki w Anglii są większe niż w Polsce, jednak jak mamy wydać tyle pieniędzy za sam wynajem, to trochę to boli… Anglia ma swoje inne standarty i upodobania, dlatego często myślę, że ceny są stanowczo za wysokie.

CHLEB JAK GĄBKA

bread-1528168_1920

Przebywając w Anglii bardzo brakuje mi, świeżutkiego, pachnącego, polskiego chleba, takiego prosto z piekarni. Niestety tutaj mogę o takim tylko pomarzyć. Jeśli chcę kupić chleb świeży, to mam do wyboru, jedynie coś „chlebo-podobnego”, które jest miękkie jak gąbka. Ten chleb dosłownie łamie się w dłoniach. Nafaszerowany jakimiś polepszaczami, substancjami spulchniającymi i innymi dodatkami chemicznymi, tylko z wyglądu przypomina chleb. Smak również jego nie powala, dlatego najczęściej rezygnuję z zakupu takiego chleba. Są tu również duże ilości chlebów tostowych. Anglicy również za nimi przepadają. Ja jednak wolę tradycyjny, polski chleb, który tutaj nie za bardzo jest dostępny.

                                       ROŻNICE NARODOWOŚCIOWE

urban-438393_1920 (1)

W Anglii nikogo nie dziwi widok czarnoskórego murzyna czy Chińczyka. Obcokrajowców jest tu ogromna liczba. Problem zaczyna się, gdy Anglicy traktują lepiej swoich rodaków. Nie bez powodu często się mówi o tzw ” angielskim uśmiechu. ” Oni często się uśmiechają choćby do Polaków, jednak w dużej ilości jest to sztuczny uśmiech, który tak naprawdę nie wyraża żadnych emocji. Poprostu jest na ich twarzy i tyle, a co tak naprawdę myślą sobie o obcokrajowcach? To tylko jest w ich głowach. Oczywiście nie każdy Anglik jest taki sam. Niektórzy są mili i uśmiechają się szczerze.

W niektórych sklepach, głównie z ubraniami, bardzo nie lubię sytuacji, gdy podczas płacenia, moje pieniądze są sprawdzane jakimś śmiesznym pisakiem. Strasznie jest to irytujące szczególnie dlatego, że sprawdzają tylko pieniądze obcokrajowcom. Nie kojarzę sytuacji, jak Anglik sprawdza swoich rodaków. Czy ludzie z innych krajów mają wypisane na twarzy, że mają fałszywe pieniądze? Nie sądzę. Dlatego uważam, że jeśli mają taki nawyk, to powinni sprawdzać autentyczność pieniędzy wszystkim, niezależnie od wiary, narodowości czy upodobań, nawet swoim rodakom. Ja osobiście nie mam nic przeciwko osobom z innych krajów. Jeśli dobrze mnie traktują, to moje myślenie na ich temat jest pozytywne.

ZMIENNA POGODA

ocean-947346_1920

Postrzeganie Anglii głównie w deszczowej aurze, można uznać jako mit. Szczególnie w ostatnich latach, bywało tu naprawdę bardzo gorąco i sucho. Pogoda jaka tu panuje sprawia, że czasem nie wiem jak mam się ubrać. Tutaj może przez 15 minut padać deszcz i wszystko wskazywać na to, że będzie bardzo chłodno, a po tym czasie nastąpi upał 30 stopniowy. Ja akurat nie lubię takich wahań temperatur. Jeśli rano zapowiada się chłodny dzień, to wolę jak temperatura jest mniej więcej taka sama. Co do wietrznego klimatu, który tutaj panuje, w zupełności mi on nie przeszkadza. Zwłaszcza jak mieszkam blisko morza, muszę się liczyć z tym, że wiatr często będzie występować.

WĄSKIE DROGI

forest-road-1398227_1920

Poruszając się samochodem po Anglii, muszę stwierdzić, że drogi mają tu kosmicznie wąskie. Szczególnie jeśli mamy gdzieś dojechać przez obrzeża miasta lub wioski. Wtedy nie ma możliwości, żeby dwa auta sie ze sobą minęły. Często pobocza obrośnięte są żywopłotami, które zasłaniają widoczność podczas jazdy. Dlatego można zaobserwować mnóstwo angielskich aut, które są porysowane bądź poobijane. Wszystko dlatego, że widoczność w takich miejscach jest bardzo słaba. Dodatkowo ruch w Anglii jest lewostronny, więc jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do poruszania się po prawej stronie jezdni, będzie to napewno dodatkowym utrudnieniem. W końcu w Polsce ruch jest po przeciwnej stronie. Dlatego kierowcy poruszający się po angielskich drogach, mogą trochę narzekać.

                                                    BUDOWNICTWO

england-371163_1920

W Anglii znaczną liczbę obejmują, mieszkania zabudowane szeregowo. Z zewnątrz mają swój styl, pasujący do tego kraju. Jednak jak wejdziemy do środka, możemy zauważyć, jak bardzo różnią się od polskich mieszkań czy domów. Anglicy mają fioła na punkcie dywanów i wykładzin. Praktycznie w każdym pomieszczeniu, można dostrzec dywan. Najbardziej mnie dziwi, że niektórzy dają go nawet do kuchni! Co uważam, że jest dość dziwne, gdyż na podłodze w kuchni, często lądują szczątki jedzenia, a gdy wpadną na dywan, to co z tym można zrobić? Jedynie odkurzyć, co jednak mija się z celem, bo na tym dywanie i tak zostanie skupisko bakterii.

Kolejną rzeczą są występujące tu krany do wody. Mam na myśli dwa oddzielne do ciepłej i zimnej. Używając ciepłej wody, w pewnym momencie staje się ona za gorąca. W normalnym kranie, istnieje możliwość mieszania ciepłej wody z zimną. Niestety pomysłowość Anglików uniemożliwia nam tego! Wtedy mamy dwie opcje: albo szybko użyć wody zanim nas oparzy, albo używać zimnej i zamarzać. Jest też opcja żeby zatkać odpływ i wtedy, zanurzając ręce je myć. Mi akurat żadna z tych opcji nie odpowiada. Na szczęście, nie w każdym miejscu są takie krany. Można też trafić na normalne, w których istnieje możliwość mieszania wody.

big-ben-3565625_1920

Anglia jest ciekawym krajem, w którym da się spędzić dłuższy czas. Jednak niezależnie czy jesteśmy w Polsce czy gdziekolwiek indziej, oprócz korzyści, znajdzie się również negatywna strona przebywania w danym kraju.

Reklamy

41 myśli na temat “CO MOŻE NAM PRZESZKADZAĆ PRZEBYWAJĄC W ANGLII?

  1. Ciekawy wpis, tym bardziej, że interesuje mnie trochę Anglia. Niektóre rzeczy, o których tu wspomniałaś, mnie zasmuciły, a niektóre nawet oburzyły (sprawdzanie autentyczności pieniędzy obcokrajowcom). Czy pisałaś już o plusach życia w Anglii i trzeba tylko poszperać na Twoim blogu, czy też muszę jeszcze na taki wpis poczekać? 🙂

    Polubienie

  2. ja pomieszkiwałam w szkocji i powiem tyle – Pieczywo jest fatalne, ale w ogóle w wielu krajach europejskich chleb jest dla nas ohydny. A co do cen – teraz z czasem wiem, że angielskie jest droższe bo koszt pracy jest wyższy dlatego opłaca się sprowadzić. natomiast korelacja między ceną „normalnego” jedzenia a junk foodów i przeciętnym rozmiarem brytyjskiego dziecka. No coś tam jest nie tak i muszą sobie to sami ogarnąć

    Polubienie

  3. Ciekawy post. Ja w Anglii bylam przez 2tyg, na wycieczce szkolnej i bardzo sobie chwale ten pobyt. Ciekawy kraj jak i kultura. Mieszkam w Norwegii i tutaj roznorodnosc kulturowa to norma. Co do chleba, polecam kupic wypiekacz i samemu piec chleb, ciekawa opcja 🙂

    Polubienie

  4. Co kraj ,to obyczaj. Wszędzie są dobre i złe strony. takie sobie plusy i minusy.Mnie by tam wiele nie przeszkadzało. Brakowało by mi tylko dobrego chleba.Na to jednak także jest rada.Można samemu piec.W moim domu dbam o właściwe odżywianie. Sama robię burgery,pizzę i tortillę.Taki wymóg współczesności. Dzieci sobie życzą.

    Polubienie

  5. Kilka lat temu pomieszkiwałam trochę w Edynburgu i Dublinie. Faktycznie, ceny mieszkań były straszne, a chleb też mi nie smakował 🙂 Natomiast na pogodę o dziwo trafiłam zwykle dobrą, nawet podczas wycieczki do Londynu 🙂 Ciekawy wpis!

    Polubienie

  6. Słyszałam wiele na temat cen, pogody i budownictwa w Anglii, ale o wąskich drogach ani słowa! Dobrze, że piszesz też o wadach, czasami warto się przygotować na wyjazd 🙂
    Pozdrawiam!

    Polubienie

  7. Bardzo fajny wpis. Najbardziej zaskakują mnie te dwa krany. Koleżanka mi wysłała kiedyś ich zdjęcie i byłam w szoku. Później się okazało, że dużo mieszkań tak ma. I zgodzę się z Tobą, że te ceny mieszkań są okropne. Moja siostra wynajmuje za 2500 zł dwupoziomowe mieszkanie na Warszawskim Mokotowie. Za 4500 to już by był luksus.

    Polubienie

  8. Powiem szczerze, że nawet mimo opisanych przez Ciebie wad, nigdy mnie do tego kraju nie ciągnęło… Nie wiem czemu, ale ten kraj sprawia wrażenie takiego ponurego… No i wielokulturowość mi nie odpowiada, jednak wolę tą naszą Polskę 🙂 Stanisław Górny.

    Polubienie

  9. Wow, kochana bardzo zaciekawiłaś mnie tym postem.
    Nigdy nie byłam w Anglii i w sumie jakość nie odczuwam potrzeby podróży w tym kierunku…
    Chyba najbardziej denerwowałby mnie fakt pieczywa – uwielbiam świeżutki, chrupiący chlebek 😀
    Kolejny minus to woda… nie byłabym w stanie tak na zmianę uchylać zimną/ ciepłą, jednak funkcja mieszania jest niezbędna:)
    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s